Magdalena Prasek jest absolwentką AWF we Wrocławiu, Członkiem komisji WKE, Licencjonowany Szkoleniowcem PZJ oraz Sędzią Jeździeckim.
Ma na swoim koncie sukcesy na arenie krajowej jak i międzynarodowej. Wraz z mężem prowadzić renomowany ośrodek szkoleniowy Interhorse.

blog

blog.gnl.pl: Zacznę od standardowego pytania na rozgrzewkę 🙂 – Obecnie twoje życie skupia się głównie wokół koni- czy zawsze tak było?
Magdalena Prasek: Od zawsze chciałam jeździć konno. Pochodzę ze sportowej rodziny, tato jest trenerem badmintona, brat grał zawodniczo w tenisa stołowego, a mnie od zawsze kiedy pamiętam ciągnęło do koni. Zaczęłam jeździć w wieku 9 lat i do dziś jak widać nie przestałam 😉

B: A jak zaczęła się twoja przygoda z jeździectwem?
MP: To rodzice zapisali mnie do pierwszej prywatnej szkółki we Wrocławiu, ale z czasem już mnie to nie satysfakcjonowało, chciałam jeździć sportowo. To właśnie tato zaprowadził mnie na egzamin do Sekcji Jeździeckiej WKS Śląsk Wrocław , który zdałam pozytywnie i od tej pory byłam już zawodniczką skoków. Potem była krótka przygoda z ujeżdżeniem, jeździłam wyścigi przeszkodowe na Torze wyścigów Konnych we Wrocławiu, potem także WKKW. Jednak to Skoki przez przeszkody są dyscypliną , z którą postanowiłam się związać zawodowo.

B: Czy od zawsze wiedziałaś, że konie to jest właśnie to co chcesz robić w życiu?
MP: Od zawsze. Nie wiedziałam jaka to będzie dyscyplina, więc próbowałam wszystkiego, zostały Skoki !

blog2

B: Jak zazwyczaj wygląda twój dzień?
MP: Wstajemy przed 7 rano o 7.30 jesteśmy już w stajni i oglądamy z mężem wszystkie konie, które przed jazdą idą do maszyny na stęp o 9 wsiadamy na pierwsze konie i tak do 15, czasem nawet dłużej . Po południu 3 razy w tygodniu jeżdżę jeszcze na treningi do innych stajni. W weekendy na zawody lub konsultacje szkoleniowe, więc czasu na nudę nie ma wcale 😉

B: Czy masz swojego personalnego idola- osobę godną naśladowania?
MP: Bardzo podoba mi się styl jazdy i wyczucie, trzykrotnej medalistki olimpijskiej Beezie Madden i chyba jest to mój wzór do naśladowania

B:Czy trenujecie razem z mężem czy raczej osobno 🙂 ?
MP:Tak , trenujemy razem, choć czasem jest to wybuchowe połączenie to finalnie całkiem nie źle się dogadujemy 😉

B: Może opowiesz nam coś więcej o swoich koniach- czy masz swojego ulubieńca?
MP: Obecnie mam dwa swoje konie młodziutką , ale utalentowaną Drobinkę, która jest półsiostrą Hello Sanctosa, Scotta Brasha, aktualnie pierwszej pary w rankingu światowym. Wiążę z nią duże nadzieje na przyszłość oraz Over Group Idrysa z którym już w tym roku odnieśliśmy pierwsze sukcesy międzynarodowe na Cavaliadzie w Lublinie.

B: Co uważasz za swoje największe osiągnięcie, a co jeszcze chciałabyś osiągnąć?
MP: Wyszkoliłam wiele koni oraz jeźdźców od zera do poziomu Mistrzostw Polski. Spod mojej ręki wyszły min. Katarzyna Bobrowska oraz Agnieszka Cichanowicz-Kadrowiczki , reprezentujące barwy KS Nad Wigrami. Jako sportowiec chciałabym pojechać na Olimpiadę, jako szkoleniowiec założyć pierwszą w Polsce szkołę Berajtrów. Zapału do pracy mi nie brakuje, więc mam nadzieję, że za parę lat będę mogła powiedzieć, że przynajmniej jedno w dwóch udało mi się osiągnąć 😉 Dziękuję za rozmowę
B: Ja także bardzo Ci dziękuję 🙂

 

blog3

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *